nasza godula
Niedziela, 21 Grudzień 2014
 

Z ostatnich dni




JOM KIPUR (JOM KIPPUR)

Dzień Przebłagania (Święto Pojednania), 10 dzień miesiąca tiszri. Jom Kipur w roku 2014 zaczyna się z zachodem słońca w piątek - 3 października, a kończy wieczorem 4 października.

Yom_Kippur.jpg

UWAGA:


Jom Kipur zaczyna się w tym roku (2014) z zachodem słońca w piątek - 3 października. W tym samym czasie rozpoczyna się Szabat. Osoba zapalająca świece przed zachodem słońca powinna odmówić błogosławieństwo uwzględniające tę szczególną sytuację:

Błogosławiony jesteś Ty, Haszem, nasz Bóg, Król świata, który uświęcił  nas swoimi przykazaniami i nakazał nam zapalać świecę na Szabat i na święto Jom Kipur

Baruch Ata Haszem, Eloheinu, melech haolam, aszer kidszanu bemicwotaw weciwanu lehadlik ner szel Szabat weszel Jom Hakipurim


Następnie wypowiadane jest błogosławieństwo Szehechejanu

Błogosławiony jesteś Ty, Haszem, Bóg nasz, Król świata, że dałeś nam dożyć i utrzymywałeś nas i doprowadziłeś nas do tego czasu!

Baruch Ata Haszem, Eloheinu, melech haolam, szehechejanu wekimanu wehigjanu lazman haze

.......

[Jom Kippur] będzie dla was bezwzględnym, wiecznym nakazem

(Wajikra 16:29)

 

Jom Kipur (pełna nazwa: Jom ha-Kippurim, Święto Pojednania lub Dzień Przebłagania) zaczyna się wraz z dziesiątym dniem miesiąca tiszri. Poprzedza go Erew Jom Kipur - dzień przeznaczony na ostateczną analizę swojego postępowania w minionym roku. Proces analizy przebiega przez wszystkie dni pomiędzy pierwszym dniem Rosz ha-Szana a Jom Kipur (Dziesięć Dni Skruchy - Aseret Jemaj Teszuwa), a dziesiąty dzień tiszri stanowi jego podsumowanie.

Ostatni posiłek (seuda hamafesket) w dzień poprzedzający Jom Kipur musi zakończyć się przed zachodem słońca. Od tego momentu (mniej więcej na godzinę przed zachodem) rozpoczyna się post Jom Kipur, który trwa do pojawienia się na niebie pierwszych gwiazd następnej nocy.

Dziesiątego dnia siódmego miesiąca (tiszri) będzie święte zwołanie dla was. Będziecie pościć.  (Bemidbar /Księga Liczb 29:7)

Wszystkie czynności, które są zabronione w Szabat, są zakazane również w Jom Kipur. Dodatkowo całkowity post wymaga zrezygnowania z jedzenia jakichkolwiek pokarmów i picia. Nie wolno płukać ust i myć zębów. Nie można się myć (wyłącznie palce). Nie wolno smarować ciała żadnymi substancjami. Nie wolno również nosić obuwia, którego nawet fragment jest wykonany ze skóry. Zakazane jest wreszcie współżycie seksualne w jakiejkolwiek formie.

Zakazy te ulegają unieważnieniu wobec zagrożenia ludzkiego życia i dotyczą ludzi dorosłych (tzn. od wieku stania się bar i bat micwa; tylko w ograniczonej formie - dzieci powyżej 9 lat).

Ze względu na tak wymagające zasady postu istnieje mylne  przeświadczenie, że Jom Kipur jest świętem zdominowanym wyłącznie przez smutek. Jest to tylko częściowa prawda, bo jednak w Miszna Taanit (4:8) czytamy: "Nie ma dni bardziej szczęśliwych dla Żydów, niż 15 dzień miesiąca aw (gdy ustanawiane są małżeństwa) i Jom Kipur". Jest to dzień szczęśliwy, ponieważ dokonuje się wybaczenie grzechów, za które teszuwa (skrucha, a lepiej dosłownie: powrót) została dokonana w dniach upływających od Rosz ha-Szana i ostateczne rozliczenie win pomiędzy ludźmi, oraz między ludźmi a Bogiem. Połączone jest to z katharsis (oczyszczeniem), jakie daje dzień poświęcony w całości modlitwom, połączonym z postem.

W Jom Kipur nie zostają jednak przebaczone grzechy, które popełnione zostały wobec innego człowieka, chyba że on sam udzielił przebaczenia (Joma 85a). Dlatego wybaczenie to należy koniecznie uzyskać wcześniej.

Bóg nie przebacza win wobec ludzi, jeżeli nie przebaczy ich sam pokrzywdzony.

Jom Kipur to dzień najdłużej trwających modlitw w synagodze. Pierwsza modlitwa zaczyna się jeszcze przed zachodem słońca. Jest to Kol nidrei. Dlatego ta noc nazywa się Noc Kol nidrei. Kol nidrej (wszystkie przysięgi) to oświadczenie, składane zbiorowo, w którym znajduje się prośba o unieważnienie przysiąg, jakie nie zostaną dotrzymane w nadchodzącym roku. Oczywiście nie chodzi w niej o przyrzeczenia i przysięgi wobec ludzi, ale wobec Boga i to w sprawach dotyczących wyłącznie nas samych.

Modlitwy zaczynające się następnego ranka trwają w zasadzie przez cały dzień.

Najpierw Szacharit (rano) - po jego zakończeniu czyta się fragment paraszat Acharaej (Wajikra 16), omawiający służbę Najwyższego Kapłana w Jom Kipur i śmierć synów Aharona (Aarona).

Później następuje czytanie fragmentu z Bemidbar  (Księgi Liczb) 28, omawiającego ofiary składane w Jom Kipur w Świątyni.

Przed Musaf należy odmówić modlitwę za zmarłych krewnych - Jizkor.

Podczas Minchy następuje wyjęcie Tory i odczytanie fragmentów z rozdziału 18 Wajikry (Księgi Kapłańskiej). Jako haftara czytana jest Księga Jony (Jonasza). Mówi ona o bezsensowności ludzkich prób ucieczki przed Bogiem.

Ostatnią modlitwą - która należy odmawiać, gdy słońce znajduje się na wysokości wierzchołków drzew - jest Neila (zamykanie). To prośba o pomyślny wyrok od Boga, w momencie, gdy zamykane są bramy niebios.

Na zakończenie rozbrzmiewa pojedynczy, długi dźwięk szofaru.


Czy w Jom Kipur trzeba otrzymać przebaczenie od ludzi, którym wyrządziło się krzywdę?


Rambam tak pisze o rozliczaniu swojego postępowania wobec ludzi, w Hilchot teszuwa: „Skrucha i Jom Kipur umożliwiają otrzymanie przebaczenia jedynie za takie grzechy, jak spożywanie niekoszernego pożywienia, odbywanie zabronionych stosunków seksualnych itd., które są wykroczeniami przeciwko Bogu. Grzechy polegające na wyrządzeniu komuś krzywdy, grzechy przeklinania, kradzieży itd. – które są występkami przeciwko bliźniemu, nie mogą być przebaczone tak długo, jak długo ich sprawca nie dokona całkowitego zadośćuczynienia wobec tego, kto jest poszkodowany, a w dodatku – przeprosi za swój występek. Nawet jeżeli zapłaciłby całkowitą sumę zadośćuczynienia, nadal zobowiązany jest do wyznania poszkodowanemu swojej winy i poproszenia go o przebaczenie. Także wówczas, gdy ktoś zaledwie sprawił komuś przykrość swoimi słowami, musi go przeprosić i wynagrodzić mu to, co zrobił, aby uzyskać przebaczenie.  Jeżeli ten, komu wyrządzona została krzywda, nie chce wybaczyć temu, który go skrzywdził, to wówczas winny  musi poprosić skrzywdzonego po raz drugi, w obecności trzech jego przyjaciół. Gdy skrzywdzony wciąż nie chce udzielić przebaczenia, należy ponownie próbować w obecności sześciu, a później – dziewięciu  jego przyjaciół – i jeśli wówczas nie zdecyduje się przebaczyć, winny może go zostawić i odejść. Ten, kto nie chce przebaczyć – jest grzesznikiem”.


Czy zawsze trzeba wybaczać temu, kto prosi o  wybaczenie?


To zależy od paru spraw, odpowiedź na to pytanie nie jest więc jednoznaczna.

W absolutnej większości przypadków – uważa judaizm – gdy ktoś, kto nas skrzywdził, prosi o przebaczenie i widzimy, że jego poczucie winy jest autentyczne, powinniśmy mu przebaczyć. Majmonides twierdzi, że ktoś, kto nie przebacza po trzykrotnym zwróceniu się do niego o przebaczenie, jest człowiekiem okrutnym. Istnieją jednak sytuacje, w których przebaczenie jest całkowicie pozostawione decyzji skrzywdzonego, ponieważ nie istnieje żadna możliwość naprawienia wyrządzonej krzywdy. Przykładem może być tu obmowa, plotka, która wyrządziła nieodwracalne szkody naszej reputacji. W traktacie Bawa Kama znajdujemy twierdzenie: „Ten, kto niszczy dobre imię bliźniego, nie może otrzymać wybaczenia”.

Istnieją wreszcie grzechy, których wybaczać po prostu nie wolno. Są to grzechy dokonane nie wobec nas, ale wobec innych. Szczególnym przypadkiem, najbardziej drastycznym, jest odebranie życia. Nie wolno wybaczać morderstwa w imieniu zamordowanych. Tylko skrzywdzony człowiek może wybaczyć temu, kto go skrzywdził, a człowiekowi zamordowanemu odebrana została przez mordercę ta szansa. Dlatego grzech morderstwa nigdy nie może zostać wybaczony. W świecie starożytnym morderca często wynagradzał rodzinie zamordowanego śmierć bliskiej osoby, płacąc odszkodowanie i uzyskując za to przebaczenie (w niektórych kulturach zwyczaj ten istnieje nadal). Tora  jednoznacznie zakazuje takich rozwiązań, a Majmonides stwierdza: „Dusza ofiary nie jest własnością rodziny, ale Boga” (Miszne Tora, Prawa dotyczące morderstwa i ochrony życia 1, 4).


Jak zapatruje się judaizm na taką sytuację: co zrobić, gdy wyrządziło się komuś krzywdę i jest za późno na jej naprawienie, a także na to, by przeprosić?


Talmud (Joma 86b) poucza: „Grzechów, które ktoś wyznaje w ten Jom Kipur, nie powinien wyznawać w następny Jom Kipur” (chyba że popełni je znów).

Bywają okoliczności, w których, niestety, trzeba pogodzić się z tym, że nic nie da się zrobić w takiej sprawie. Na przykład wtedy, gdy ten, komu wyrządziliśmy krzywdę, znika na trwałe z naszego życia. A istnieją przecież także sytuacje, w których ten, kogo krzywdzimy, nie jest nam znany albo nie jest to żadna konkretna osoba. Dotyczy to chociażby kupowania skradzionych przedmiotów od złodzieja (nie wiemy, komu ukradł), nieoddania znalezionego przedmiotu (nie wiemy, kto był właścicielem).

Ale nawet wtedy jest jeszcze jedno wyjście z sytuacji. Człowiek jest oceniany za całość swojego postępowania. Odpowiedzią na Pana pytanie może być więc tzw. metafora „bardzo słonej wody”, którą przywołuje w swoich wykładach rabin Joseph Telushkin.

Już wyjaśniamy, o co chodzi: gdy ktoś dostaje wodę do picia, która jest mocno słona, nie może usunąć soli bez bardzo skomplikowanych urządzeń, co w praktyce oznacza, że jest to niemożliwe. Tym co może zrobić, jest dodanie do tej wody tak dużo wody słodkiej, wody bez soli – że sól przestanie być zauważalna. Inaczej mówiąc: gdy popełniliśmy czyny, których żałujemy, a nie możemy za nie przeprosić ani ich naprawić – trzeba dokonać tylu dobrych czynów, aby ich ogrom spowodował, że złe staną się o wiele mniej znaczące, niż były wcześniej – że zostaną „wypłukane”, „rozpuszczone” przez dobre.


…………………………………………………….


Krzywdy uczynione ludziom, mogą być wybaczone tylko przez tego, kto został skrzywdzony. Rabin Abraham J. Heschel opowiadał takie wydarzenie:

Pewnego razu bardzo słynny i poważany rabin (Chajim Sołowiejczyk) wracał pociągiem z Warszawy do Brześcia. Pociąg był zatłoczony i gdy do przedziału wcisnęła się grupa aroganckich handlarzy – zabrakło miejsca dla jednego z nich. Handlarze chcieli grać w karty, więc ten, który nie miał miejsca, wypchnął rabina na korytarz.

W Brześciu okazało się, że na rabina czeka na peronie tłum ludzi – był tak znany i szanowany w mieście.

–  Kto to jest? – zapytał handlarz, który wypchnął rabina z przedziału.

–  Nie wiesz?! To słynny rabin z Brześcia, wielki uczony, znawca Talmudu.

Handlarz z przerażeniem zrozumiał, kogo potraktował tak paskudnie w pociągu. Szybko przedarł się przez tłum i poprosił rabina o przebaczenie:

– Nie widziałem, że jesteś tym sławnym rabinem z Brześcia. Wybacz mi to, co zrobiłem.

– Chciałbym, ale nie mogę – odpowiedział rabin.

W hotelu handlarz nie spał całą noc: – Obraziłem wielkiego człowieka, wielkiego uczonego Talmudu. Muszę wykazać skruchę i przeprosić go jeszcze raz – potarzał sobie w duchu przez całą noc.

Rankiem pobiegł do domu rabina:

 - Nie jestem bogaczem, ale mam pieniądze, które wziąłem ze sobą na zakup zboża. Dam trzysta rubli na synagogę, ale proszę – wybacz mi.

– Nie mogę  – odpowiedział  rabin.

– Ale dlaczego? – zawołał zrozpaczony handlarz.

– Nie mogę ci wybaczyć, bo wybaczyć może ci tylko człowiek, którego skrzywdziłeś. A czy rzeczywiście skrzywdziłeś wielkiego rabina z Brześcia? Przecież nie wiedziałeś, kim jestem. Gdybyś wiedział, nie potraktowałbyś mnie w taki sposób. Skrzywdziłeś zwykłego człowieka, który siedział w zatłoczonym przedziale. Znajdź jakiegoś nieznanego ci człowieka siedzącego w zatłoczonym pociągu i idź do niego ze swoją skruchą. Tylko on może ci wybaczyć. (na podstawie: Simon Wiesenthal, Słonecznik)

Jom_Kipur.jpg


.......


Jesteśmy teraz tuż przed Jom Kipur, najbardziej świętym dniem żydowskiego roku. W tym dniu mamy możliwość, jeśli okażemy prawdziwą skruchę, otrzymania kompletnego przebaczenia - po hebrajsku kapara - za całe zło, które uczyniliśmy w poprzednim roku. Wyrażenie Jom Kipur znaczy po hebrajsku "dzień przebaczenia". Ale w Torze nie ma wyrażenia Jom Kipur. W Torze Jom Kipur nazywa się Jom Hakipurim - dzień przebaczeń (liczba mnoga). Fakt, iż słowo to występuje w liczbie mnogiej, jest bardzo interesujący. Najbardziej z tego powodu, że stwarza możliwość dokonania innego tłumaczenia niż "dzień przebaczeń". Jom Hakipurim" można również odczytać jako "Jom HaKi-Purim" - "dzień, który jest jak Purim". I w ten sposób "Tikunej Zohar", jedno z największych źródeł ukrytej i głębokiej wiedzy żydowskiej tradycji, tłumaczy nam to słowo - "Jom Hakipurim" to dzień, który jest jak Purim.

A jak my mamy to rozumieć? Przecież wszyscy, którzy świętowali Purim wiedzą, że to jest święto z przyjęciami, z alkoholem i z maskaradą. A wszyscy, którzy świętowali Jom Kipur wiedzą, że to jest dzień postu i dzień, kiedy modlimy się cały dzień w synagodze. W jaki sposób dzień postu może być jak dzień wesołości? Czy nie jest to sprzeczne?

Jeden z największych chasydskich rabinów, der Kelmer Magid (Reb Mosze Jicchak ben Noach; 1828-1900), wytłumaczył połączenie między Purim a Jom Hakipurim w następujący sposób: "W Purim pobożni Żydzi przebierają się za głupców, a w Jom Hakipurim głupcy przebierają się za pobożnych Żydów!". Wypowiedź Magida jest zabawna, ponieważ każdy rozumie prawdę zawartą w jego słowach.

Związek między Jom Hakipurim a Purim jest jednak jeszcze głębszy. Purim w farsi (język perski) znaczy losy loteryjne. Święto Purim otrzymało swoją nazwę od tego, że Haman, który w okresie pierwszego wygnania z Izraela do Babilonii chciał zniszczyć żydowski naród, losował, w jakim dniu ma to uczynić. Chciał swoim losowaniem wykpić ideę, że Bóg ma wybrany naród, który chroni. Według Hamana Bóg jest "za wielki", żeby martwić się o losy ludzi. Dlatego użył losów, ponieważ "pokazują", że powodzenie w życiu jest zbiegiem okoliczności, a nie konsekwencją woli Boga. Historia o Purim, opisana w księdze Estery, pokazuje rzecz odwrotną - że to właśnie Bóg kieruje "zbiegiem okoliczności" i ratuje Swój naród.

W Jom Hakipurim mamy do czynienia z czymś podobnym. Według rozumu i rozsądku nie można dostać przebaczenia za całe zło, które się wyrządziło. Według rozumu i rozsądku każda czynność musi mieć swoją konsekwencję - złą lub dobrą. Ale my, Żydzi nie tylko ufamy rozumowi i rozsądkowi, my, Żydzi ufamy przede wszystkim Bogu. My, Żydzi w Jom Hakipurim ufamy że Bóg znowu da nam "wygrać na loterii" i że znowu będziemy wpisani i potwierdzeni w Księdze Życia. Obyśmy wszyscy znaleźli ową siłę zaufania do Boga, jaką mieli nasi przodkowie. Amen.

Życzę wszystkim wszystkiego najlepszego i gemar chatima towa.

Rabin Jicchak Rapoport


(za FŻP)

kaparot.jpg

.......


Kaparot


Kaparot (kapparot) to tradycyjny rytuał, podczas którego grzechy człowieka mają zostać symbolicznie przekazane na drób: grzechy mężczyzny na koguta, a grzechy kobiety na kurę. Do tego samego celu zamiast ptaków mogą być użyte pieniądze. Rytuał ten może zostać przeprowadzony któregokolwiek dnia pomiędzy Rosz ha-Szana a Jom Kipur (czyli w czasie Aseret Jemaj Teszuwa - Dziesięciu Dni Skruchy), gdy decydują się losy człowieka na następny rok.

Kaparot odbywa się w następujący sposób: należy wziąć ptaka lub pieniądze (zawinięte w chusteczkę) w prawą dłoń, odmówić  odpowiednie wersety z Biblii Hebrajskiej (Izajasza 11:9. Psalmy: 107:10, 14, 17-21, oraz Hioba 33:23-24) oraz słowa: „Oto moja zamiana, oto moje zastępstwo, oto moje odkupienie. Ten kogut pójdzie na śmierć (te pieniądze pójdą na wspomożenie biednych), podczas gdy ja wstąpię i pójdę do dobrego, długiego życia i pokoju” (istnieją warianty tego wypowiedzenia dostosowane do liczby osób i ich płci). Te ostatnie słowa wygłasza się okręcając ptaka lub pieniądze ponad głową.

Następnie ptak powinien zostać zabity przez szocheta (wykwalifikowanego, pobożnego Żyda, który zawodowo zajmuje się zabijaniem zwierząt) i ofiarowany głodnym, a pieniądze – przeznaczone na cele charytatywne.

Zwyczaj ten nie jest wymieniony ani w Torze, ani w Talmudzie. Dyskusje na jego temat pojawiają się po raz w literaturze religijnej w IX wieku n.e., z czego wynika, że obrzęd ten pojawił się mniej więcej w tych czasach. Wielu mędrców przeciwstawiało się tradycji kaparot, szczególnie, gdy przedmiotem używanym do tego rytuału był żywy drób. Za przesąd uważał kaparot rabin Solomon ben Abraham Aderet, a także Ramban (Nachmanides) oraz rabin Joseph Caro. Twierdzili oni, że prawdopodobnie jest to  zwyczaj pogański, przejęty przez Żydów, ze względu na jego podobieństwo do składania ofiar w Świątyni. Jednak kabaliści (począwszy od rabina Izaaka Lurii) byli innego zdania. Ich silne poparcie dla rytuału kaparot utrwaliło jego popularność w ostatnich trzech stuleciach.

Współcześnie istnieje silna tendencja, aby rezygnować z używania do tego obrzędu żywych ptaków, ze względu na cierpienie zadawane zwierzęciu podczas rytuału i wykorzystywanie do tego celu wyłącznie pieniędzy.

Na czym polega post w święto Jom Kipur?

 

odpowiedź :


Post w Jom Kipur jest jedynym postem nakazanym w Torze (Wajikra 23:27).  Post zaczyna się na godzinę przed zachodem słońca rozpoczynającym święto.


Ograniczenia, które obowiązują w Jom Kipur:


1. Nie wolno jeść i pić.

(także płukać ust).


2. Nie wolno się myć.

(wyjątek stanowi mycie palców rąk po obudzeniu się i skorzystaniu z toalety. Tylko koheni mogą myć ręce do nadgarstków przed odmówieniem błogosławieństwa [Birkat kohanim])


3. Nie wolno stosować żadnych kosmetyków.

Wynika to z zakazu smarowania jakiejkolwiek części ciała.


4. Nie wolno nosić skórzanego obuwia lub obuwia, którego jakiś fragment zrobiony jest ze skóry.


5. Nie wolno mieć kontaktów seksualnych.

 

Ograniczenia te ulegają zawieszeniu, gdy pojawia się konieczność ratowania ludzkiego życia. Także osoby chore, których życie mogłoby być zagrożone przez przestrzeganie postu, muszą jeść i pić podczas Jom Kipur.


Czy w takim razie jeżeli Jom Kipur wypada w Szabat, to obowiązuje post tak jak w przypadku każdego innego dnia tygodnia? Przecież Szabat ma być  menucha.


Tak. Szabat ma być menucha, a menucha jest to to, co Bóg wykreował siódmego dnia: aktywna forma odpoczynku, odwracająca się od świata materialnego, więc tworzenia w nim i przekształcania go, ale skierowująca się ku duchowości, gdzie celem jest być, a nie mieć, nie posiadać, ale dawać, nie podporządkowywać sobie, ale dzielić się z innymi.

Nie istnieje jednak konflikt pomiędzy Jom Kippur a Szabatem. Przecież Tora mówi o dniu Jom Kipur: „Jest to Szabat wszystkich Szabatów dla was (…)” (Wajikra/Księga Kapłańska 23:32).

Dla tych dni świątecznych, których sens i nastrój kłócą się radosnym nastrojem Szabatu, Szabat nie może „być gospodarzem”. Przykładem jest Tisza Be-Aw – święto upamiętniające zniszczenie Pierwszej i Drugiej Świątyni.  Jeżeli kalendarzowo  przypada ono w Szabat, post związany z tym świętem, identyczny z postem w Jom Kipur, przenosi się na dzień następny. Dlaczego? Bo jest to święto upamiętniające wydarzenia tragiczne, smutne. Dlatego nie może współistnieć z nastrojem szabatowej radości. Natomiast Jom Kipur nie jest świętem ani tragicznym, ani żałobnym (wręcz przeciwnie - Jom Kipur znosi wszystkie żałoby, które akurat się odbywają), ale świętem radosnym w tym sensie, że – jak czytamy w Torze – „Bo w ten dzień będzie dokonane  przebłaganie dla was,  aby was oczyścić. Będziecie oczyszczeni ze wszystkich waszych grzechów przed Bogiem”. (Wajikra 16:30)

Oczyszczenie z grzechów jest przecież okazją szczęśliwą!

W ogólnym, powszechnym rozumieniu dzień Jom Kipur uważany jest jednak często za dzień skupienia, lęku, umartwienia, a nawet cierpienia. Wynika to przede wszystkim z obowiązującego tego dnia postu. Wszystkie czynności, które są zabronione w Szabat, są zakazane również w Jom Kipur. Jednak dodatkowo całkowity post wymaga zrezygnowania z jedzenia jakichkolwiek pokarmów i picia. Nie wolno płukać ust i myć zębów. Nie można się myć (wyłącznie palce). Nie wolno smarować ciała żadnymi substancjami (kremy, olejki). Nie wolno również nosić obuwia, którego nawet fragment jest wykonany ze skóry. Zakazane jest wreszcie współżycie seksualne w jakiejkolwiek formie.

Reguły  te wynikają z zapisanego w Torze nakazu: „Dziesiątego dnia miesiąca siódmego (dziesiąty dzień tiszrei: Jom Kipur) zgromadzenie świąteczne będzie u was; będziecie udręczali dusze wasze; żadnej pracy wykonywać nie będziecie” (Bamidbar/Księga Liczb 29:7).  „Udręczanie dusz” oznacza właśnie całkowity post. Ale – wbrew pozorom - nie oznacza to udręczania ciała. Chodzi tu o co innego.

Aby zajrzeć bardzo głęboko we własną duszę, aby dokonać głębokiej analizy własnego postępowania (a to jest celem Jom Kipur), wręcz wiwisekcji własnego „ja” oraz naszych postaw wobec innych ludzi i Boga, trzeba tę duszę „obnażyć”, wydobyć  ją z ukrycia, jakie stanowi bariera ochronna naszej fizyczności. Dlatego powstrzymywanie się od jedzenia, picia, mycia itd. – czyli czynności fizycznych i dotyczących ludzkiego ciała – ma uczynić z ludzi na okres trwania święta istoty bardziej duchowe, a mniej fizyczne, niż dzieje się to w jakichkolwiek innych okolicznościach. Rezygnacja z tego, co fizyczne, ma ujawnić i wzmocnić to, co duchowe. A gdy - właśnie poprzez ograniczenie fizyczności -   duchowa strona człowieka zostaje zaktywizowana, ma on większe szanse na przeżycie oczyszczenia, które jest przecież najważniejszym celem tego dnia i tego święta. Na koniec Jom Kipur każdy bowiem ma szanse na głębokie, wręcz dojmujące poczucie "pogodzenie się" z ludźmi i z Bogiem.
abc1.jpg

Dwa mity na temat Jom Kipur


  • Istnieje przeświadczenie, że Jom Kipur jest dniem smutku.
Nieprawda.
Wynika to w znacznej części z faktu, że jest to dzień całkowitego postu. Jednak celem Jom Kipur (Jom Kippur) nie jest wcale umartwianie, ale wzajemne wybaczanie sobie win wśród ludzi i uzyskanie wybaczenia od Boga za grzechy popełnione wobec Niego. Dlatego  czytamy w Talmudzie: "Nie ma szczęśliwszych dni dla Żydów od 15  dnia miesiąca aw (gdy dobierane są małżeństwa) i Jom Kipur" (Miszna Taanit 4:8). Jest to dzień szczęśliwy, ponieważ dokonuje się wybaczenie grzechów, za które teszuwa (skrucha, a lepiej dosłownie: powrót) została dokonana w dniach upływających od Rosz ha-Szana i ostateczne rozliczenie win pomiędzy ludźmi, oraz między ludźmi a Bogiem. Połączone jest to z duchowym oczyszczeniem, jakie daje dzień poświęcony w całości modlitwom i wyłączeniu wielu codziennych aktywności fizycznych (post).


  • Istnieje przekonanie, że postem i modlitwami w synagodze w dzień święta Jom Kipur religijni Żydzi zapewniają sobie wybaczenie od Boga za wszystkie grzechy.
Nieprawda.
Bóg wybacza tym, którzy okazują skruchę, jednak wyłącznie te grzechy, które popełnione zostały przeciw Niemu. Jednak wszystkie grzechy popełnione wobec ludzi, wymagają wybaczenia przez pokrzywdzonych, aby mogły zostać zapomniane (Joma 85a). Dlatego wybaczenie to należy koniecznie uzyskać wcześniej.
Purim_2006_Warszawa.jpg


Czy jest prawdą, że istnieje związek święta Purim z Jom Kippur?


Purim jest najbardziej „fizycznym” ze wszystkich świąt żydowskich. Przykazanie wysyłania smakołyków jako podarunków, nakaz zjedzenia wyjątkowo dużego posiłku purimowego, wreszcie (jako kropka nad „i”) właśnie zalecenie upicia się – to wszystko są micwot odnoszące się do ciała, a nie do ducha. Jakie więc jest, dla kontrastu, najbardziej duchowe święto żydowskie? Oczywiście Jom Kipur. Sposoby obchodzenia tych dwu świąt są diametralnie różne. A jednak, gdy przyjrzymy się im bliżej, zauważymy ich – ukryte i zamaskowane – podobieństwa i analogie. Pełną nazwą Jom Kipur jest Jom Hakipurim, co, wedle Gaona z Wilna, można odczytać jako: „Dzień jak Purim”. Wydaje się to zaskakujące: Jom Kipur porównywany z Purimem? Jak to możliwe?

Purim i Jom Hakipurim stanowią wzajemne zwierciadlane odbicia. W Jom Kipur obowiązuje post. W Purim nakazane jest ucztowanie i picie alkoholu. Jom Kipur jest świętem, które kładzie największy nacisk na duchowość. Purim – na fizyczność. Wniosek ujawnia ukrytą prawdę: Boga można – twierdzą mędrcy – i należy chwalić nie tylko w duchowym skupieniu Jom Kipur, przez ograniczenie wynikające z postu, ale także w karnawałowym nadmiarze Purimu, które, jak każdy karnawał, stanowi antytezę jakichkolwiek ograniczeń. Bowiem Bóg nie objawia się wyłącznie za pośrednictwem cudów, widocznych i bezdyskusyjnych w swojej niezwykłości (nes nigla), które jesteśmy w stanie bezbłędnie „duchowo” rozpoznać, ale także przez działania (cuda) ukryte (nes nistar), które zatajają się całkowicie w fizycznym aspekcie rzeczywistości, jak realna twarz pod maską.

Człowiek jest istotą zarówno duchową, jak i fizyczną. Ma ciało i duszę. Jeżeli dusza chwali Boga w Jom Kipur, a ciało ogranicza wówczas swoją obecność, to w Purim jest odwrotnie: ciało staje się najważniejsze jako narzędzie rytuału pochwały Boga, a tak istotne składniki duszy, jak intelekt i umiejętność analizy – zostają ograniczone aż do stanu, w którym „nie będzie się znało” (ad delo jada). I kiedy nasz intelekt jest ograniczony, gdy w historii Estery widzimy splot przypadkowych zbiegów okoliczności, gdy podczas purimowego karnawału otaczają nas maski i kostiumy i gdy wreszcie uświadomimy sobie, że ani razu nie ma w Księdze Estery odwołania do Boga, zrozumiemy słowa napisane przez Rasziego: „W dniach Ester nastąpi hester panim (ukrycie Twarzy) Boga”.

Aktualności


Nowe Projekty


Ostatnie pytania


Nowe artykuły

Poznańskie trio fortepianowe muzyka poważna poznań