nasza godula
Piątek, 18 Maj 2012
 

Z ostatnich dni




LASZON HARA (MÓWIENIE ŹLE O LUDZIACH)

Z CYKLU: OPOWIEŚCI RABINÓW (10)

xxx.jpg

Laszon hara (dosłownie "zły język", mówienie źle o ludziach), czyli plotka uznawana jest przez judaizm za wyjątkowo odrażający grzech i szczególnie nieetyczne zachowanie wobec człowieka. Nie wolno nie tylko rozsiewać o innych kłamstw, ale także mówić o nich niepochlebnej prawdy, jeżeli nie ma naprawdę ważnego powodu.

Israel Meir Kagan [na zdjeciu] (1838 - 1933), słynny rabin, znawca halachy i kabalista, znany także jako Chafec Chaim, podróżował często po terenach Rosji, Białorusi i Królestwa Polskiego odwiedzając sztetle z wykładami na tematy dotyczące żydowskiej etyki, w tym często także na temat laszon hara.

Gdy pewnego razu jechał do Białegostoku, na przeciw niego usiadł w przedziale pociągu pewien mężczyzna. Zaczęli pogawedkę i rabin Kagan zapytał go, jaki jest cel jego podróży.

- Jadę do Białegostoku, gdzie słynny rabin Chafec Chaim będzie miał odczyt na temat plotki. To największy mędrzec, o jakim słyszałem, niezwykły człowiek, najgenialniejszy znawca halachy wśród żyjących. Zaiste człowiek największej świętości.

Zawstydzony tak pochlebnymi słowami na swój temat, rabin Kagan odpowiedział:

- Ludzie wyolbrzymiają jego zasługi. Czasami nawet mówią o nim rzeczy nieprawdziwe. Znam rabina Kagana bardzo dobrze i - uwierz mi - nie jest wcale aż takim mędrcem, a już na pewno nie można mówić o jego świętości.


Na te słowa mężczyzna aż poczerwieniał z oburzenia:

- Jak śmiesz mówić w ten sposób o tak wielkim człowieku !? - zaczął krzyczeć i nie panując nad sobą spoliczkował rabina.

Tego wieczoru, w Białymstoku, gdy mężczyzna  wszedł do sali, gdzie rozpoczynał się wykład rabina Kagana, ku swojemu przerażeniu zobaczył, że spoliczkował właśnie wielkiego znawcę halachy i mędrca.

Gdy tylko wykład się zakończył, mężczyzna ów rzucił się do rabina:

- Błagam, przebacz mi. Nie wiedziałem, że zwymyślałem i uderzyłem w twarz wielkiego znawcę halachy. Nie wiedziałem, że to ty!

Rabin Chafec Chaim uśmiechnął się w odpowiedzi:

- Nie masz powodu, aby prosić o przebaczenie. Broniłeś mojego honoru i dobrego imienia. Ale nie tylko za to chcę ci podziękować. Dowiedziałem się dziś dzięki tobie czegoś bardzo ważnego.

Od dziesięcioleci nauczam ludzi, że nie powinni mówić laszon hara o innych. Teraz wiem, że nie powinno się także mówić laszon hara o sobie samym.

(za rabinem  Noachem Weinbergiem)

poprzednia opowieść/ następna opowieść

Aktualności


Nowe Projekty


Ostatnie pytania


Nowe artykuły

projekt i wykonanie by DWS
© wszystkie prawa zastrzeżone